Załóżmy jest dzień 19.10. Pacjent pierwszorazowy stabilny ma wizytę o godz. 12, o godzinie 8:00 telefonicznie informuje, że nie będzie go z przyczyn niezależnych od niego i jego termin jest przesunięty o tydzień. Tego samego dnia, o godzinie 9:30 inny pacjent pilny zapisuje się w ten zwolniony slot na godzinę 12 z poziomu IKP i CeR to przyjmuje.
Czy ktoś ma pomysł jak sam system szanuje poczekalnię i listy oczekujących? Czekam na odpowiedź z CeZu, poprosili o ss'y, ale na informację o tym, że korzystam ze swojego HISa zamilkli.
Różne artykuły na pacjent.gov mówią o możliwości wybrania przez świadczeniobiorcę preferencji co do wizyty i wczesnej informacji o wolnym terminie. Jeżeli pacjent chce dostać informację o wolnym terminie 5 dni przed dniem wizyty, a średni czas oczekiwania to 14 dni to nigdy nie zejdzie z poczekalni. Jeżeli wszystkie terminy w okresie do 40 dni są zajęte, poczekalnia ma ponad 100 osób, to jeżeli minie jeden dzień, zdarzy się ten jeden wolny slot to system nie wrzuca pacjenta z poczekalni, ale za to dowolny pacjent za pomocą IKP lub rejestratorki może wpisać się na ten slot. Jak wygląda wtedy respektowanie kolejności zgłoszeń?
Jak sobie radzicie z monitorowaniem wolnych terminów i poczekalni? Jeżeli ja u siebie wpiszę pacjenta do poczekalni to niby otwieram skierowanie, ale nigdzie tego skierowania potem nie widzę. Pacjent zostaje w limbo (chyba że pamiętam kod skierowania albo zapytam samego pacjenta) gdzie terminu z poczekalni nie dostaje, a ja korzystając z jego wpisu w poczekalni nie mogę mu wybrać terminu. Ciągle oczywiście muszę pamiętać o liście oczekujących i mitycznym zachowaniu sprawiedliwości przy nadawaniu terminów.